el hameshorer

Dwaj panowie na śniegu

Wiersze z warszawskiego getta napisane przez Władysława Szlengla

 
Album

Ten album jest zestawem złożonym z CD i książeczki: płyty z autorskimi dźwiękami utworów skomponowanymi do tekstów napisanych przez Władysława Szlengla i książeczki zaprojektowanej z połączenia informacji historycznych o getcie warszawskim, oraz o Władysławie Szlenglu - jego biografii i jego tekstów.

Piosenki Władysława Szlengla, polskiego i żydowskiego poety i autora tekstów piosenek, zostały napisane w podziemiu warszawskiego getta, były przekazywane od jednej osoby do drugiej, z bunkra do bunkra. Dziesiątki tysiący Żydów z warszawskiego getta czytało je. Szlengel wyrażał w swojej poezji myśli i uczucia Żydów z getta i artykułował niesprawiedliwość, brutalność oprawców oraz bezradność przeciętnego Żyda, który stracił wszystko. Szlengel został zabity w trakcie powstania w getcie, w maju 1943 roku, przed ukończeniem 30 lat. Zanim został zamordowany, zdołał przemycić notatnik ze swoimi piosenkami poza mury getta. Nazwał go “Co czytałem umarłym” i cudem ten zeszyt ocalał.

Teksty te zostały opublikowane w Polsce w 1977 roku. W 1987 roku Halina Birenbaum, ocalona z Holokaustu, przetłumaczyła je i wydała po hebrajsku.

"Płyną okręty"
Oficjalny teledysk (polskie napisy)
Albums Reviews
Liron Teeni
Journalist and radio broadcaster

"Even though the poems were written in the darkest times of humanity, some of them feel very relevant […] this album is like a punch in the stomach."

7 Nights

“El hameshorer wzięło “bombę smutku” - wiersze napisane przez Władysława Szlengla w warszawskim getcie, i zapakowało ją w imponujący album i znakomite muzyczne przedsięwzięcie.”

Leon Feldman
Dziennikarz radiowy i wydawca
Radio Kol Hacampus & Hakatze

"Fantastyczny album […] Bardzo mocny projekt muzyczny. Aż czuję ukłucie w żołądku […] fenomenalny pakiet CD-książeczki."

 
O zespole

Izraelski zespół rockowy specjalizujący się w komponowaniu i ożywianiu piosenek Poetów. Pierwszy album zespołu El Hameshorer: “Chaim Nachman Bialik” (2010) - był dedykowany poezji narodowego poety narodu żydowskiego. Drugi album: “Dwaj panowie we śniegu - Poezje Władysława Szlengla z warszawskiego getta” upamiętnia poezję popularnego poety z warszawskiego getta, który opisywał uczucia wygłodzonych, zdesperowanych Żydów pod nazistami.

 

Zespół wykonuje hebrajskie piosenki w Izraelu i na świecie.

"Kartka z dziennika akcji"
na żywo w Barby, Tel Awiw

Dziś widziałem Janusza Korczaka
Jak szedł z dziećmi w ostatnim pochodzie,
A dzieci były czyściutko ubrane,
Jak na spacerze w ogrodzie.
 

Nosiły czyste fartuszki świąteczne,
Które dzisiaj już można dobrudzić,
Piątkami Dom Sierot szedł miastem,
Knieją tropionych ludzi.
 

Miasto miało twarz przerażoną,
Masyw dziwnie odarty i goły,
Patrzyły w ulicę puste okna,
Jak martwe oczodoły.
 

Czasem krzyk jak ptak zabłąkany
Był dzwonem śmierci bez racji,
Apatyczni jeździeli rikszami
Panowie sytuacji.
 

Czasem tupot i szurgot i cisza,
Ktoś w przelocie rozmowę miał śpieszną,
Przerażony i niemy w modlitwie
Stał kościół ulicy Leszno.
 

A tu dzieci piątkami – spokojnie,
Nikt nikogo nie ciągnął z szeregu,
To sieroty – nikt stawek nie wtykał
W dłonie granatowych kolegów.
 

Interwencji na placu nie było,
Nikt Szmerlingowi w ucho nie dyszał,
Nikt zegarków w rodzinie nie zbierał
Dla spijaczonego Łotysza.
 

Janusz Korczak szedł prosto na przedzie
Z gołą głową – z oczami bez lęku,
Za kieszeń trzymało go dziecko,
Dwoje małych sam trzymał na ręku.
 

Ktoś doleciał – papier miał w dłoni,
Coś tłumaczył i wrzeszczał nerwowo, 
- Pan może wrócić... jest kartka od Brandta,
Korczak niemo potrząsnął głową.

 

Nawet wcale im nie tłumaczył,
Tym, co przyszli z łaską niemiecką,
Jakże włożyć w te głowy bezduszne,
Co znaczy samo zostawić dziecko...
 

Tyle lat... w tej wędrówce upartej,
By w dłoń dziecka kulę dać słońca,
Jakże teraz zostawić strwożone,
Pójdzie z nimi... dalej... do końca...
 

Potem myślał o królu Maciusiu,
że mu los tej przygody poskąpił. 
Król Maciuś na wyspie wśród dzikich
Też inaczej by nie postąpił.
 

Dzieci właśnie szły do wagonów
Jak na wycieczkę podmiejska w Lagbomer,
A ten mały z tą miną zuchwałą
Czuł się dzisiaj zupełnie jak Szomer.
 

Pomyślałem w tej chwili zwyczajnej, 
Dla Europy nic przecież niewartej,
że on dla nas w historię w tej chwili
Najpiękniejszą wpisuje kartę.
 

że w tej wojnie żydowskiej, haniebnej,
W bezmiarze hańby, w tumulcie bez rady,
W tej walce o życie za wszystko,
W tym odmęcie przekupstwa i zdrady,
 

Na tyn froncie, gdzie śmierć nie osławia,
W tym koszmarnym tańcu wśród nocy,
Był jedynym dumnym żołnierzem –
Janusz Korczak opiekun sieroty.
 

Czy słyszycie sąsiedzi zza murka,
Co na śmierć naszą patrzycie przez kratę?
Janusz Korczak umarł, abyśmy
Mieli także swe Westerplatte.

Linki